konkurs
Blog > Komentarze do wpisu

pokaz Macieja Zienia

Ostatnio pisałam, że nic się nie dzieje, ale to nieprawda. Otóż się dzieje i to dużo. Jakiś czas temu (16.11) w Warszawie odbył się podobno najbardziej oczekiwany pokaz roku. Maciej Zień prezentował w Teatrze Wielkim swoją kolekcję na wiosnę/lato 2010. Miałam okazję zobaczyć ją na żywo, a co ważniejsze mogłam podziwiać reakcje widzów. Spytacie co cenniejsze? Z pewnością to drugie.

Pokaz Macieja Zienia
źródło zdj.: groszki.pl

Pokaz Macieja Zienia był wspaniałym widowiskiem. Znakomite miejsce, muzyka na żywo i dobra choreografia były świetnie, jednak nie przyszliśmy tam, by podziwiać sztukę teatralną, a ubrania i to na nie większość widzów zwracała uwagę. Niestety projekty nie były równie zachwycające, jak oprawa. Jednym z serwisów, który odważył się skrytykować "wielkiego" Zienia były groszki.pl. Reszta relacji była albo zachowawcza (opis pokazu a stroje pominięte), albo ociekała fałszem, bo reakcje gości na pokazie nie była wcale entuzjastyczna, więc skąd te pochwały (?!). Ja nie widziałam w tej kolekcji niczego zaskakującego, niczego zachwycającego ani niczego nowego. Patrząc na sukienki myślałam "taką mogę znaleźć w Zarze", "to już było", "ładna, ale bez rewelacji" itd.. Kolekcja bezpieczna i zgodna z trendami, aktualnymi trendami na jesień/zimę a nie na nadchodzący sezon.

Pokaz Macieja Zienia
fot. Hadrian Kubasiewicz źródło zdj.: groszki.pl

A teraz moje wnioski... Najprawdopodobniej (tak zakładam) Maciej Zień najwięcej zarabia na zamówieniach indywidualnych i szyciu dla swoich stałych klientek. Niezłym dochód przynosi mu też zapewne sprzedaż sukien ślubnych, a że jak wiadomo, każda panna młoda lubi być wyjątkowa, to i te kreacje są zwykle projektowane i szyte na specjalne zamówienie. Tak więc projekty nie mają być innowacyjne, zgodne z najnowszymi i najbardziej szalonymi trendami, ale bezpieczne, by były łatwe do zaakceptowania przez klientki. Suknie Zienia mają być ładne, wykonane ze znakomitych materiałów i drogie. Te warunki zostały spełnione. Czy zaryzykuję twierdząc, że to Maciej Zień to krawiec a nie kreator? Możliwe, ale nie jest to obelga, ponieważ uważam, że jest znakomitym menadżerem - wie, co się sprzeda i takie rzeczy robi. Na modowe szaleństwa przyjdzie czas, teraz trzeba przetrwać i robić swoje (kryzys!?!). Wierzę, że projektant jeszcze nie raz zaskoczy nas ciekawymi pomysłami, jak choćby użyciem lateksu w kolekcji z 2008 roku.

Pokaz Macieja Zienia
fot. Hadrian Kubasiewicz źródło zdj.: groszki.pl

środa, 25 listopada 2009, fashiontheory

Polecane wpisy

  • udanej wiosny

    Wiosna na dobre przyszła i czas odświeżyć garderobę. W świetny nastój wprowadzi kolorowa kolekcja Preen , która co prawda jest dopiero na A/W 2009/2010 ale te k

  • wiosna i Max Azria

    Poczułam wiosnę i ochotę na pudrowo/pastelowe kolory.Na moim pulpicie na tleciepłej żółci (jajecznej) widnieje zdjęcie z wiosennej sesji Max Azira 09. źródło zd

  • karuzeli Gosi Baczyńskiej i Reserved c.d.

    Ubrania z linii Gosi Baczyńskiejdla Reserved są w sprzedaży od 29.11. Współpraca Reserved i polskich projektantów nie jestto taki spektakularny sukces, jakim mo

Komentarze
glamagendablog
2009/12/01 23:18:08
Zawsze uważałam Zienia za 'bezpiecznego' projektanta. Często prawie ociera się o wtórność.