konkurs
Kategorie: Wszystkie | branżowo | modowo | praktycznie | teoretycznie
RSS
środa, 11 lutego 2009

W 2007 roku świat obiegła informacja, że Jay Z podczas współpracy z GM opatentował swój kolor. Nazwa odcienia "Jazy Z blue" pochodzi z piosenki "Go crazy" remix Young Jezzy, z gościnnym udziałem rapera. Jay Z rapuje: "Attract money my worst color is light green My favorite hue is Jay-Z blue".

jaz z blue
źródło zdj. highbridnation

Kolor podobno został zarejestrowany w firmie kolorystycznej Pantone. "Pantone (...) is the world-renowned authority on color. For more than 45 years, Pantone has been inspiring design professionals with products, services and leading technology for the colorful exploration and expression of creativity." źródło: Pantone
Barwa Jaya mieni się i błyszczy. Raper ma podobno % od sprzedaży rzeczy w tym kolorze. Szukałam w paletach Pantone odcienia o nazwie "Jay Z blue", jednak znalazłam tylko "Jay blue". Nie mam dowodów na to, że to prawda.

pantone blue 
źródło zdj.: Pantone

O domniemanym kolorze Jaya przypominam, bo odcienie niebieskiego są nadal modne w tym sezonie. W raporcie Pantone wyczytamy, że Palace Blue jest ulubionym kolorem projektantów na wiosnę /lato 09. Mocne, klasyczne, wiosenne odcienie niebieskiego i granatu mają błyszczeć. Łączone z innymi kolorami sezonu tworzą intrygujące, wiosenne kombinacje.

Kolory sezonu wiosna / lato 2009 wg. Pantone:

pantone ss09
źródło zdj.: Pantone

Inspiracje projektantów Palace blue Pantone report ss 2009:
inspirations
źródło zdj.: Pantone

12:54, fashiontheory , praktycznie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 07 lutego 2009

Poczułam wiosnę i ochotę na pudrowo/pastelowe kolory. Na moim pulpicie na tle ciepłej żółci (jajecznej) widnieje zdjęcie z wiosennej sesji Max Azira 09.

ad
źródło zdj. stylefrizz

W reklamie wzięła udział Nastia Liukin, utytułowana gimnastyczka reprezentująca USA. Z pochodzenia jest Rosjanką.
Po raz pierwszy Max Azria w swojej reklamie wykorzystał bardzo znaną osobę. W jesiennej kampanii brała udział Tasha Tilberg. Lubov Azira, dyrektor kreatywny Max Azira powiedział, że do reklamy szukali ikony, kogoś ponadczasowego. Medalistka olimpijska na pewno spełnia ten warunek.

Inspiracją wiosennej kolekcji był ruch i taniec nowoczesny, dlatego Nastia idealnie pasuje do jej klimatu. Jej zdjęcia są pełne ekspresji, a zarazem lekkości. Wiosenne.

ad2
źródło zdj. stylefrizz

Z powodu okrajania budżetu firma nie planuje reklamy drukowanej np. w czasopismach i zdjęcia pojawią się jedynie w internecie. Szkoda, że nie ma jeszcze filmu z sesji.

14:54, fashiontheory , modowo
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 lutego 2009

Miało być teoretycznie, więc dziś troche teorii, teorii konsumpcji z książki Zygmunta Baumana "Płynne życie"

Moda nierozerwalnie łączy sie z konsumpcją. Społeczeństwo konsumpcyjne, społeczeństwo zakupów, znamy te określenia, ale nie dopuszczamy do siebie, że mogą nas dotyczyć.

Płynne życie
źródło zdj. merlin

"Syndrom konsumpcyjny zastępuje strategie trwałego posiadania i długotrwałego (tym bardziej zaś dozgonnego) przywiązania i zaangażowania różnego typu zabezpieczeniami przed opieszałym znikaniem (rzeczy i ludzi). Istotą "syndromu konsumpcyjnego" jest prędkość, brak umiaru i marnotrawstwo."*

Prędkość, umiar, marnotrawstwo - czy nie są to założenia systemu fast fashion? Niech klienci szybko zużywają, by zwiększała się rotacja zakupów. Niech częściej przychodzą i tracą okazje, gdy nie kupują. Niech kosztem starych, nawet niezużytych rzeczy robią miejsce na nowe zdobycze.

FYA
źródło zdj.: net 

"Dojrzali konsumenci bez specjalnego trudu rozstają się z rzeczami. (...) Bez żalu, a czasem z ledwie skrywaną ulgą akceptują krótki żywot przedmiotów i ich wiadomy koniec. (...) A zatem, pozowolę sobie powtórzyć, społeczeństwo konsumpcyjne jest zawsze społeczeństwem przesady i rozrzutności, społeczeństwem zbędności i marnotrawstwa. (...) Życie konsumenta to nieustanna huśtawka nastrojów. Drogi wiodące z dna na szczyt, a zwłaszcza ze szczytu na dno są porażająco krótkie: wzloty i upadki trwają nie dłużej niż rzut kośćmi i następują bez ostrzeżenia. Sława osiąga swój zenit błyskawicznie i w mgnieniu oka zaczyna się ulatniać. (...) Coś, co "trzeba" posiadać i z czym "trzeba" sie pokazywać, zmienia się niespodziewanie w coś, czego "nie wolno" posiadać i z czym "nie wolno" sie pokazywać, a dzieje się to, zanim zainteresowane osoby zdążą zrobić remanent w swoich szafach albo wymienić dywan na parkiet. W kolorowych magazynach artykuły poświęcone temu, co "nowe" i "na czasie" (temu, co musisz mieć lub robić oraz gdzie i z czym musisz się pokazać) sąsiadują z artykułami, które mówią o tym, co "stare" i "niemodne" (o tym, z czym nie wolno się pokazać). (...) Andy Fischer zauważył niedawno, że logikę nadchodząceo "zwrotu konsumpcyjnego" przewidział bezbłędnie analityk rynku Victor Leblow, który zaraz po wojnie napisał: "Potrzebujemy rzeczy, które da się coraz szybciej konsumować, zużywać, niszczyć, zastępować i wyrzucać"."*

shopping
źródło zdj.: rediff 

Wcześniejszy podział sezonów zaczyna się zacierać. Firmy, zamiast dwóch kolekcji, kuszą nas czterema, dostarczanymi oczywiście w odpowiednim odstępie czasowym, by co jakiś czas zaskoczyć nowością. W ekstremalnych wypadkach, jak np. ZARA, nowe rzeczy wrzucane są do sklepów co kilka dni.
"Nowy, modny kolor, czy trend? Kupuję." Szafa się niedomyka, ale bycie "in" jest takie ważne. Najważniejsze by nie popełnić ubraniowego faux pas. (;))

"Łatwiej i wygodniej iśc (a raczej biec) z duchem czasu, ubierając swoje ciało, niż udoskanalając je zgodnie z najnowszymi trendami. Rzeczy, które na siebie zakładasz (i które oczywiście niedługi czas potem zdejmujesz i wyrzucasz?) wypierają się i zastępują w zawrotnym tempie, nieosiągalnym przy takich czynnościach, jak powiększanie piersi, odsysanie tłuszczu, a nawet zmiana koloru włosów. By wykorzystać w pełni dostępne możliwości, potrzeba oczywiście najświeższych informacji i nieustannie włączonych radarów, pokaźnego konta bankowego i ważnej karty kredytowej. Liczba informacji niezbędnych do tego, by "nie wypaść z obiegu", przyprawia o zawrót głowy: nieprzebrane mnóstwo nazw, marek i znaków firmowych, które trzeba zapmiętać i zapominac na zawołanie, gdy tylko nowe szeregi idoli, "kultowych" firm projektanckich i modnych butików wyłonią się z niebytu, by przedefilować przez scenę przy dźwięku fanfar... i zniknąć.(...)
Musisz zatem wiedzieć, jak sprawy stoją: musisz trzymać rękę na pulsie, żeby wiedzieć, jak się zachować, gdy sprawy zaczną stać inaczej. Jest to wiedza, którą musisz odświeżać z tygodnia na tydzień, w przeciwnym razie ani ty, ani ci, którzy patrzą na ciebie, nie będziecie wiedzieć, "kim jesteś", a ty nie będziesz miał pojęcia, jakich składników użyć, by stworzyć właściwy wizerunek."*

Tę samą korzyść, co ekspresowa wymiana garderoby, przynosi np. makijaż, czy manicure. Szybkie i łatwo zmienialne (tzn. w porówaniu do farbowania, czy operacji plastycznych). Może właśnie m.in. w konsumpcjoniźmie powinno się szukać fascynacji tatuażami i ciagłego ich przerabiania? Opatrzył się, chcę coś zmienić lub zrobić nowy.
Faktem jednak jest, że by być "in" konieczne jest dokładne śledzenie tego, co sie dzieje. Doba internetu spowodowała przyspieszenie obiegu informacji. Kiedyśby, być na topie wystarczyło czytanie popularnego miesięcznika, czy tygodnika, dziś w sieci codziennie, a często co kilka godzin pojawiają się nowe informacje.
Tak sobie pomyślałam, że aby się w tym wszystkim nie pogubić, musimy mieć jakiś wewnętrzny system weryfikacji. 2008 minął, więc odrzucamy na bok dane na temat zeszłorocznych trendów. Mózgi muszą się bronić. Konsumujemy więc nie tylko ubrania, przede wszystkim konsumujemy informacje.

Książkę polecam! Nie do skonsumowania, ale przeczytania i przemyślenia, by coś po niej zostało.

wszystkie * - Zygmunt Bauman "Płynne życie" str. 131-136, wyd. Literackie, Kraków 2007

13:30, fashiontheory , teoretycznie
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 stycznia 2009

Reklama społeczna jest jedną z najtrudniejszych, a już zwłaszcza, gdy dotyczy chorób. Trzeba trafić w sedno problemu, trzeba go rozumieć.

Anoreksja i bulimia to dwie choroby, o których trzeba mówić i przestać je omijać, czy bagatelizować problem. Nie są to tylko zaburzenia łaknienia, ale także, a może przede wszystkim, postrzegania siebie. Latem 2008 roku niemiecka agencja reklamowa Red Cell przeprowadziła kampanię pt. "Bulimia jest uleczalna" ("Bulimie ist heilbar", ang. "Bulimia is curable"). Hasło i namiary organizacji ProMädchen (ProGirl) zostały umieszczone na naklejkach przyklejanych do desek klozetowych w szkołach, klubach i restauracjach w Düsseldorfie. Chora, która będzie chciała zwrócić posiłek, na pewno zauważy ten przekaz i może się nad tym zastanowi. Czy było skuteczne? Nie wiem, ale na pewno było zauważalne.

sticker

 źródło zdj.: animal

Kolejną, genialną, bo wyjątkowo trafną reklamą jest poniższy filmik:

Ten, kto nie zdaje sobie sprawy z tego, na czym polega anoreksja, może zrozumie, że właśnie, tak to działa. Zaburzenie postrzegania. Perfekcyjne przeanalizowanie problemu.

Jedną z najgłośniejszych kampanii dotyczących anoreksji była "No-anorexia-lita" włoskiej marki odzieżowej No-l-ita z 2007, do której zdjęcia zrobił Oliviero Toscani znany m.in. z reklam Benettona. Isabelle Caro, francuska aktorka, zdecydowała się na udział w kampanii, by pokazać do czego prowadzi anoreksja. Opinia publiczna była zszokowana, ale czy szok coś zmienia? Według Włoszki, która choruje na anoreksję reklama Toscaniego była niepotrzebna, ponieważ obnażanie schorowanego ciała nie pomoże ani chorym, ani ich rodzinom, a przede wszystkim była niebezpieczna, bo dla wielu anorektyczek Isabelle Caro mogła się stać ideałem piękności, do którego będą dążyć za wszelką cenę. Przeciwna publikacji zdjęć  była także Fabiola De Clerq, która zajmuje się badaniem anoreksji. Zdjęcia nazwała szkodliwymi i bezsensownymi. "Mogą nawet wzmagać rywalizację o ekstremalną szczupłość wśród chorych". (źródło : Independent) Mam nadzieję, że przez wstawienie zdjęć nie przyczynię się do tego.

anoreksjaanoreksja

źródło zdj. gazeta.pl

Temat trudny i smutny. Jak widać, konieczne jest zrozumienie problemu i jego wnikliwa analiza, bo czasem można zrobić więcej złego, niż dobrego.

anorexia
źródło zdj. Ads of the world

Po raz pierwszy, publicznie, o zaburzeniach łaknienia powiedziała Hilde Bruch w 1978 roku, określając anoreksję, jako "epidemię". Rok 1981 "Newsweek" ogłosił rokiem "syndromu obrżarstwo-wymioty", a współcześnie w mediach pojawia się określenie "cywilizacji głodnych kobiet".

Barbie
źródło zdj.: wayodd
13:03, fashiontheory , teoretycznie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 stycznia 2009

O kryzysie dużo się mówi. I tak według niektórych specjalistów do Polski ma on dopiero dotrzeć, a według innych ją ominie. Faktem jednak jest, że niektórzy przedsiębiorcy panikują, a inni widzą w kryzysie świetny powód do przeprowadzenia zmian, dla których wcześniej nie było dobrej wymówki.

W gazecie POLSKA Dziennik Łódzki* padło hasło: "Za gorsze jakościowo ubrania zapłacimy dużo wyższą cenę." Okazuje się, że ceny ubrań wzrosną już wiosną, a do tego ubrania będą, "jak zapowiadają producenci - prostsze, brzydsze i gorszej jakości."* Niezależnie, czy producenci szyją w Chinach, czy kupują gotowe produkty w Europie, to i tak rozliczają się w walucie obcej, tak więc by utrzymać marżę na dotychczasowym poziomie muszą podnieść ceny, proporcjonalnie do wzrostu cen zakupów. "Ceny odzieży wyższe o 10 procent to skutek rosnącego kursu dolara, którym każą sobie płacić producenci z Azji"(...)  Koszt produkcji nie jest dominującym składnikiem ceny, ale przy umocnieniu dolara przekraczającym 30 proc. odzież musi zdrożeć i spodziewam się pierwszych podwyżek o ok. 10 proc. – mówi Mariusz Szeib, prezes spółki Semax sprzedającej marki Deep i Hot Oil."(źródło: Rzeczpospolita)

Dotychczas wzrostu cen udawało się uniknąć. Spadek zleceń spowodował, że chińskie szwalnie walczą o klientów i udzielają im rabatów, jednak ta sytuacja nie będzie trwać wiecznie, bowiem coraz więcej z nich bankrutuje. LPP zapowidziało, że nie zamierza obniżać własnej marży.  "-Niestety ubrania muszą zdrożeć - mówi Dariusz Pachla, wiceprezes LPP. - Oczywiście nie wszystkie o kilkadziesiąt procent. W niektórych przypadkach, zamiast radykalnie podnosić cenę, uprościmy wzór. Będzie mniej nadruków, zamiast dwóch suwaków tylko jeden. Nie wykluczam też, że w ostateczności mogą się pojawić gorsze materiały. Czy będzie taka konieczność - pokaże rynek. Wiosną może się okazać, że Polaków stać już tylko na niższą jakość - dodaje Pachla." *(źródło: POLSKA Dziennik Łódzki)

Obniżenie konsumpcji spowodowało spadek sprzedaży, a firmy zamiast reagować na sytuację, szukają szansy na zmianę przyzwyczajeń klientów. Czyżby teraz wyższa cena miała przestać być synonimem wyższej jakości? Czytając takie wypowiedzi, jak np. p. Pachli mam wrażenie, że firmy zapominają, że "stąpają po cieńkim lodzie" i że klienci są wrażliwi na próby manipulacji. Producenci powinni pamiętać także o "efekcie szminki", który zdaniem Dhavala Joshi, analityka z RAB Capital, powoduje, że w czasach kryzysu ludzie oszczędzają nie tylko na drogich rzeczach, ale także na ekstrawaganckich zakupach. Według tej teorii kobiety wydają więcej na kosmetyki, a w przypadku odzieży zapewne na akcesoria i tańsze części garderoby, jak koszulki, czy bluzki, które są dobrym akcentem zmieniającym klasyczny strój.


Na szczęście pojawiają się głosy rozsądku, jak wypowiedź p. Katarzyny Witaszewskiej-Król, partnera w firmie doradczej MDDP:"-Rynek odzieżowy zawsze jest wrażliwy na wszelkie kryzysy, dlatego firmy nie mogą sobie pozwolić na zbytnie podnoszenie cen. Klienci, tnąc wydatki, w pierwszej kolejności rezygnują z zakupu odzieży, o czym detaliści muszą pamiętać."*(źródło: Rzeczpospolita) Właśnie. Powinni też pamiętać, że nie są monopolistami, nawet jeśli im się tak wydaje.

20:20, fashiontheory , branżowo
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 stycznia 2009
TROLL*
(*źródło zdj.: TROLL)


Redan S.A. właściciel takich marek, jak Top Secret, czy TROLL skutecznie wprowadza w życie plan ratowania firmy. Top Secret przeszedł rebranding, a teraz czas na zmiany w TROLLu. W mediach pojawiły się pogłoski o planach utworzenia portalu społecznościowego TROLLa, gdzie internauci (zwłaszcza internautki) będą mogli wymieniać opinie o modzie, ubraniach, czy sprawach codziennych.

Firma ma nadzieję na pozyskanie grupy wiernych uczestników portalu, którzy będą dyskutować o stylu życia, czy ubierania się. Redan zamierza sprawdzać trafność swoich prognoz dotyczących mody i przyszłych trendów. Podbną inicjatywą, która także umożliwia zbieranie opinii o produktach jest "lista zakupów" na stronie TROLL. "Za pomocą naszego serwisu możesz przeglądać kolekcję TROLLa i wybierać rzeczy, które chciałabyś kupić. Nie musisz się spieszyć, ani przymierzać."* (*źródło: TROLL)

lista zakupów TROLL*
 (*źródło zdj.: TROLL)

Jak donosi POLSKA Dziennik Łódzki "za pomocą portalu TROLL chce zmieniać wizerunek marki, która obecnie ma być przeznaczona dla nieco starszych odbiorców". (!) Czyżby planowano także zmiany w kolekcji, w czym prawdopodobnie ma pomóc baza portalowych trendsetterów? Interakcja z kilentami, nawet poprzez internet, może firmie wyjść na dobre, ale tylko wtedy, gdy dane nie będą analizowane pobieżnie.
Podobną inicjatywą do pomysłu TROLLa jest blog TrendHunters, który powstaje we współpracy z firmą Big Star. Biorąc udział w konkursie dla zarejestrowanych użytkowników na najlepsze wpisy dotyczące nowych trendów można wygrać spodnie tej marki. "Powiedz nam, co jest dzisiaj modne, zostań trendhunterem marki Big Star "(...) Jeśli potrafisz rozpoznać ubiór, który dobrze wygląda i ma w sobie atrakcyjną świeżość, pomysłowość, oryginalność - po prostu podziel się swoim odkryciem."* (*żródło: TrendHunters). Nie dziwi mnie wcale chęć zbierania danych o upodobaniach grupy docelowej poprzez internet. Można to robić m.in. obserwując popularne fora, jednak za własnym portalem przemawia możliwość moderowania i kontrolowania przebiegu rozmów, czy omawianych produktów. Jednak nie jestem do końca przekonana o skuteczności tak "nachalnej" reklamy, czy efektywności zachęty (spodnie Big Star). Według mnie dla osób niebędących fanami marki możliwość otrzymania spodni, nawet jeśli są darmowe, nie jest wystarczającym powodem, by dzielić się swoimi przemyśleniami, czy obserwacjami. Inną, może trafniejszą, metodą jest nieoficjalna współpraca. Dzięki takim stronom, jak snobka, czy luxlux firmy mogą anonimowo sprawdzić, co klienci sądzą o ich produktach, czy nowych trendach. Internauci dobrowolnie wyrażają swoje opinie, nie licząc na nagrody.

trendhunters*
(* źródło zdj.: TrendHunters)

Specjaliści ds. marketingu prognozują wzrost roli niestandardowych metod promocji w internecie. Z powodu kryzysu wiele firm wprowadza oszczędności, co zwykle skutkuje obcięciem wydatków na reklamę, zwłaszcza tę tradycyjną. "Na rzecz nowych metod przemawiają też koszty. Za dużą kampanię telewizyjną koncerny telekomunikacyjne płacą około 20 mln zł. Planując niewielki cykl, trzeba przygotować przynajmniej milion zł. W czasie największej oglądalności 30-sekundowy spot kosztuje 60-80 tysięcy złotych. Tymczasem koszt założenia portalu społecznościowego to zaledwie 20-40 tysięcy zł." (żródło: *POLSKA Dziennik Łódzki). Firma, która zbuduje lub odpowiednio wykorzysta istniejącą już społeczność, może zyskać grono lojalnych klientów, a co za tym idzie, także bazę informacji o nich. Wojciech Gustowski, autor książki o społecznościach internetowych twierdzi, że to niemal darmowe badania marketingowe. "Firma odzieżowa może zapytać klientki, czego dokładnie oczekują. W ten sposób rozwiązuje się problem nietrafionych kolekcji. A może poprosić dziewczyny, by same coś zaprojektowały?" (żródło: *jw.).
Komunikacja za pomocą portali społecznych, jeśli jest nienachalna, może być bardzo skuteczna. Debiut portalu TROLLa planowany jest na drugi kwartał tego roku. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Ciekawy jest zwłaszcza plan dotarcia do starszego grona klientek. TROLL dodatkowo ma też nadzieję na duże zainteresowanie swoim sklepem internetowym, który będzie promowany na stronie. Redan prawdopodobnie liczy na podobny sukces, jaki odnosi sklep marki Top Secret, który od powstania (09.08) notuje comiesięczne wzrosty sprzedaży rzędu 100%

Marka TROLL powstała pod koniec lat 80. Od lutego 2004 właścicielem TROLLa jest Redan S.A. "Sieć salonów TROLL - liczy obecnie ponad 82 sklepów w Polsce oraz 2 za granicą (wg stanu na 2008-10-31).* (* dane ze strony firmowej Redan S.A.).

22:45, fashiontheory , branżowo
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 grudnia 2008
le carrousel

Ubrania z linii Gosi Baczyńskiej dla Reserved są w sprzedaży od 29.11. Współpraca Reserved i polskich projektantów nie jest to taki spektakularny sukces, jakim może się pochwalić H&M, ale może pryczynia się do tego np. kryzys gospodarczy (?), a może to, że ubrania są ładne, ale podobne można znaleźć np. w Simple. Faktem jest, że nadal wiszą w sklepie i ku mojemu niepocieszeniu nie było żadnego wyrywania sobie ostatnich egzemplarzy. Grzecznie, przykładnie i bez przepychanek, a mogło być wesoło, jak na karuzelę przystało.

Pokaz kolekcji odbył się 9.10.2008. Poniżej kilka zdjęć z tego wydarzenia.

pokaz kolekcji Gosi Baczyńskiej for Reserved

pokaz kolekcji Gosi Baczyńskiej for Reserved

pokaz kolekcji Gosi Baczyńskiej for Reserved

pokaz kolekcji Gosi Baczyńskiej for Reserved

pokaz kolekcji Gosi Baczyńskiej for Reserved

pokaz kolekcji Gosi Baczyńskiej for Reserved

pokaz kolekcji Gosi Baczyńskiej for Reserved

pokaz kolekcji Gosi Baczyńskiej for Reserved

pokaz kolekcji Gosi Baczyńskiej for Reserved

pokaz kolekcji Gosi Baczyńskiej for Reserved

Jakie piękne ujęcie gości na ostatnim zdjęciu. Poniżej zdjęcia z konferencji prasowej (źródło wszystkich zdj.: materiały prasowe Reserved).

pokaz kolekcji Gosi Baczyńskiej for Reserved

pokaz kolekcji Gosi Baczyńskiej for Reserved

pokaz kolekcji Gosi Baczyńskiej for Reserved

kolekcja Gosi Baczyńskiej dla Reserved

Na zdjęciu: projektantka Gosia Baczyńska, p. Agnieszka Górska - Marketing Director Lpp S.A. i modelki.

Zastanawiające jest, że kolekcja "Le carrousel" dostępna jest w 18 sklepach, a kolekcja Paprocki i Brzozowski dla Reserved była sprzedawana w 23. Niestety nie mogę znaleźć poprzedniej listy, by porównać lokalizacje i nie wiem, z których sklepów zrezygnowano. A szkoda. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie... będę wdzięczna.

22:33, fashiontheory , modowo
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 grudnia 2008

Butik internetowy saltandpepper.pl niegdyś powiązany z Bilioneurobab organizuje kolejne Super Sample Sale, czyli internetową wyprzedaż. Idea jest ta sama, co w przypadku Designer Sample Sale - ubrania projektantów tańsze nawet o 70%.

saltandpepper.pl*
 

START: 3.12.2008 godz. 8:00

KONIEC: 5.12.2008 godz. 9:00 !

Aż 48godzin na upolowanie jakiejś zdobyczy i podobno będzie z czego wybierać -
"Marki i projektanci biorący udział w wydarzeniu:

Motiv Art., Kasia Rass, Not to Repeat, Fama, Femini, Emilia Korycka, Sabra, Paulina Borkiewicz , Atelier L’arte, Babich, YY.fashion, Meerial, Rina Cossack, Viola Śpiechowicz, Zemełka & Pirowska, Zień, Katarzyna Kamińska, Sistemfive, My Monn, Dorota Zielińska, Ewelina Bogacz, Ada Bojanowska, Sylwia Majdan, Marek Wójcicki, Galeria Witryna, Agnieszka Gruszka , Goshico, Agnieszka Polkowska, Łucja Wojtała, Kwark, Marta Ignatowicz, Maja Kotecka, Green Establishment, Agata Re, Kasia Hubińska, Kael, Langner, Lovinki, Kasia Zapała, Gosha, Eva Rurarz, Agnieszka Światły, Evija & pa, Maxham, Agnieszka Kawala-Surma, Bags&Pepper, Ecco, Biomaris, Treats, Antidotum, Miss Dot, Milita Nikonorov, Punkt."*

Super Sample Sale
*źródło: saltandpepper.pl

Super Sample Sale reklamuje się, jak H&M : "Tylko u nas wielka moda w małej cenie!" Do tego podkreślają wszystkie wady Designer Sample Sale - elitarność imprezy, konieczność dojazdu np. do hotelu Gromada w Warszawie i mozliwość wejścia tylko od wybranej godziny,  pisząc: "Nie w Nowym Jorku, Paryżu, Londynie, Mediolanie, ale przez internet. Jesteśmy otwarci i demokratyczni. Zależy nam by każdy, kto kocha markową modę, mógł wziąć udział w tym wydarzeniu. Niezależnie od miejsca zamieszkania. Niezależnie od wieku i grubości portfela. Bez kart członkowskich, biletów do sektora gwiazd, zaproszeń dla Vipów, bez kolejek. O dowolnej godzinie, w domowym zaciszu przy kawie, herbacie lub lampce wina."*

W reklamie wydarzenia można wyczytać też, że: "designer sample sale online organizowane przez saltandpepper.pl to pierwsza tego typu akcja w Polsce". Jednak z tym, że "saltandpepper.pl dysponuje najbogatszą w sieci ofertą kolekcji polskich projektantów"* bym polemizowała, zwłaszcza w porównaniu do pakamery artystycznej, która jest zagłębiem polskich talentów. Chyba, że W Polsce miano projektanta należy się tylko i wyłącznie tym osobom, które mają już wyrobione nazwisko.(?) Mimo wszystko koncept idealnie pasuje do tego, co jest ostatnio wyjątkowo popularne - elitarność rzeczy, aukcje internetowe i okazje cenowe, a co więcej - łączy je w jedno. Czego chcieć więcej.

*źródło: saltandpepper.pl

23:11, fashiontheory , branżowo
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 30 listopada 2008
Gosia Baczyńska dla Reserved

Od wczoraj (29.11.08) w flagowych salonach Reserved dostępna jest kolekcja projektantki Gosi Baczyńskiej. Kolekcja składa się z 40 modeli na wyjątkowe okazje, jak świąteczne przyjęcia, czy karnawałowe bale.

Opis wybranych modeli:* (źródło: materiały prasowe Reserved)

Gosia Baczyńska dla ReservedDługa suknia w stylu glamour uszyta z metalicznych cekinów na fioletowej siatce. Dekolt sukni wykończony jest specjalnymi „skrzydełkami”, które przypięte na zatrzaski pozwalają się odpiąć i uformować w dowolny detal. Suknia jest szykowna, elegancka, wyróżniająca się, pozwalająca zabłysnąć swojej właścicielce. Idealna na karnawałowy bal, bankiet czy sylwestrową noc.

Gosia Baczyńska dla ReservedKlasyczny, prosty płaszcz, czarny trencz uszyty z materiału przypominającego futro. Wiązany ze schowanym zapinaniem. Elegancki, szlachetny, uniwersalny, bo idealny do eleganckiej sukni, jak i na co dzień w stylu casual. To jedyne wierzchnie okrycie w kolekcji.

Gosia Baczyńska dla ReservedCzarny welurowy smoking o satynowym wykończeniu, pozornie klasyczny, bo z wieloma nowoczesnymi cięciami. Projektantka wykorzystała ciekawe zapięcie, guziczek w stylu spinki do mankietów, który składa smoking w idealną całość. Guziczek można swobodnie wymienić na wspomnianą spinkę, albo ciekawą biżuterię. Smoking może być łączony ze spódnicami. Ciekawie się prezentuje na nagim ciele, staniku lub prostej białej koszulce na ramiączkach.

Gosia Baczyńska dla ReservedSukienka o wielu „twarzach”. Można ją zakładać na dwa sposoby. Klasycznie, jak podpowiada wszyta metka oraz odwrotnie. Oba warianty dają ciekawe rozwiązania. Sukienka może być także traktowana jako tunika albo nawet jako bluzka do spodni. Natomiast szarfa przy dekolcie może być zawiązana ciasno przy szyi, jak golf, z kokardą albo luźno powiewać na wietrze. Wzór na tym delikatnym jedwabiu nawiązuje do Art Déco, podobnie jak kolory. Podkreślenia wymaga również fakt, że rękaw jest asymetryczny, dzięki czemu wygląda jak pół peleryny, która w ruchu lekko powiewa.

Gosia Baczyńska dla ReservedZłota suknia z elastycznej dzianiny jest zarazem prosta
i finezyjna. Zastosowanie odpowiedniego marszczenia na ramionach dodaje jej formie właśnie tej finezji. Szerokość dekoltu można regulować w zależności od nastroju i okazji. Całość seksowna, dobra na eleganckie przyjęcie, jak i na imprezę. Płynnie opina ciało, pięknie się z nim układa, nie krępuje ruchów, podkreśla sylwetkę. Nic dodać, nic ująć.

Gosia Baczyńska dla ReservedBluzka w kolorze kości słoniowej uszyta z jedwabnego muślinu. Projektantka mówi, że w tej bluzce można wyglądać jak skromna pensjonarka, która tak naprawdę jest przewrotną kobietą o zawoalowanej kobiecości, sensualności i perwersji. Bluzkę zdobi finezyjne wykończenie dekoltu. Można liczyć na to, że na każdym egzemplarzu będzie się od siebie różnił.

Gosia Baczyńska dla ReservedFioletowa sukienka z elastycznej satyny o asymetrycznej formie z ozdobną „pulchną” falbaną. Sukienka jest skrojona z koła i nawiązuje do modelu z ostatniej autorskiej kolekcji Gosi Baczyńskiej. Pojawiają się skojarzenia z obrazami Tamary Lempickiej, latami dwudziestymi ubiegłego wieku, paryską bohemą, kobietami chłopczycami, spędzającymi wieczory i noce rozmawiając o sztuce w zadymionych kawiarniach lub malarskich atelier.

Gosia Baczyńska dla ReservedBłękitno – stalowy zestaw składający się ze spódnicy i bluzki idealnie opinający sylwetkę, poruszający się razem z nią. Cięcia tworzą geometryczne wzory, a szarfa dodatkowo "domyka” ubranie na ciele. Projektantka opisując ten zestaw wspomina o aerodynamicznych sportowych strojach z początku ubiegłego wieku. Do tego jeszcze szyk lat osiemdziesiątych i seksowna mieszanka wybuchowa gotowa.

Gosia Baczyńska dla ReservedCzarna spódnica i bluzka z pasami z metalowymi kamieniami to charakterystyczne modele, które wbrew pozorom dobrze łączą się z innymi ubraniami. Bluzka świetnie będzie pasowała do prostych czarnych spodni, czy nawet do jeansów. Podobnie spódnica. „Nie bójcie się eksperymentów!” – mówi zgodnie Gosia Baczyńska z RESERVED.








Więcej zdjęć kolekcji:

Gosia Baczyńska dla ReservedGosia Baczyńska dla Reserved Gosia Baczyńska dla ReservedGosia Baczyńska dla Reserved

Sklepy, w których dostępna jest kolekcja:

1. Bielsko Biała Sarni Stok ul. Sarni Stok 2
2. Bydgoszcz Focus ul. Jagiellońska 39-45
3. Częstochowa M1 ul. Kisielewskiego 8/16
4. Gdańsk Galeria Bałtycka Al. Grunwaldzka 141
5. Gdynia Batory ul. 10-tego Lutego 11
6. Katowice Silesia City Center ul. Chorzowska 111
7. Kraków Galeria Krakowska Nowe Miasto ul. Pawia 5
8. Łódź Galeria Łódzka Al. Piłsudskiego 15/23
9. Łódź Manufaktura ul. Karskiego 5
10. Olsztyn Alfa Centrum Al. J. Piłsudskiego 16
11. Poznań Stary Browar ul. Półwiejska 42
12. Poznań Plaza ul. Kaspra Drużbickiego 2
13. Szczecin Galaxy Al. Wyzwolenia 18-20
14. Warszawa Galeria Mokotów ul. Wołoska 12
15. Warszawa Arkadia Al. Jana Pawła II 82
16. Warszawa Junior ul. Marszałkowska 104/122
17. Warszawa Promenada ul. Ostrobramska 75C
18. Wrocław Galeria Dominikańska Pl. Dominikański 3

Oprócz tego kreacje z „Le carrousel” dostępne będą w 8 innych europejskich krajach: w Rosji, Czechach, Łotwie, Ukrainie, Estonii, Węgrzech, Litwie, Rumunii.

14:39, fashiontheory , modowo
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 października 2008

Na początku października norweski CUBUS przeszedł odmianę. Rebranding jest powiązany z planami ekspansji. Sklepy CUBUSa  znajdziemy w Norwegii, Szwecji, Niemczech, Łotwie i Polsce, a teraz prawdopodobnie zamierza wejść na pozostałe rynki Europy, co wiąże się z koniecznością konkurowania z takimi gigantami jak ZARA. Rywalizacja z tak silnymi graczami wymaga spójnej koncepcji marki, stąd rebranding i próba wizualnego uplasowania się na równi z nimi.

cubus logo

cubusPrzygotowując się do tej walki CUBUS zmienił swoje logo, przearanżował sklepy i zatrudnił szwedzką modelkę Mini Andèn, jako ambasadorkę marki. Zmiany aranżacyjne objęły m.in. tzw. strefę A - wejścia, w której teraz są prezentowane hity kolekcji i proponowane zestawienia. Już więc nie trzeba się przeciskać pomiędzy stojakami z promocyjnymi towarami, by wejść do sklepu.
Nowa koncepcja oparta jest na słowach : fashion, fun, easy, inspiration i honest. Hasła: "Easy to buy, easy to wear, easy to love, easy to handle" świadczą o nowym podejściu do mody.

nowy cubus

W nowym katalogu CUBUSA wyczytałam: 
"Look!
To co teraz jest w CUBUS, to więcej niż jesienna moda. Cały CUBUS jest odmieniony. Zobacz jak nasze modelki spędzają poranki, dnie, wieczory. Co noszą w ciągu dnia a w co ubierają się na spotkania i na wieczór. Znajdziesz u nas szeroki wybór jesiennych płaszczy wykończonych kobiecymi detalami, najmodniejsze fasony kurtek w dużą kratę oraz seksowne futra. CUBUS ugina się pod fantastycznymi tunikami i cardiganami, t-shirtami oraz topami z super nadrukami. Dżinsy są proste albo rozszerzane z przetarciami lub bez - takie jakie chcesz. w CUBUS znajedziesz wszystko ci daje Ci poczucie komfortu niezależnie od okazji. Czy spędzasz romantyczny wieczór w domu przy świecach, czy wybierasz się na kolację we dwoje. A może odjechany wieczór w mieście ... Znajdziesz u nas również wszystko "pod" ci daje niezwykłe poczucie komfortu, jest piękne i wypływa z serca. Spójrz też na ceny, są jak zawsze atrakcyjne!!! CUBUS stał się całkowicie nowy. Przyjdź i poczuj nasz nowy look."
Tekstu może nie będę komentować, bo lubię CUBUSA. Może właśnie przez tę sympatię dotychczasowe zmiany wydają mi się jedynie kosmetyką. Jeśli dotkną  w większym stopniu również kolekcji, to tym lepiej. Od jakiegoś czasu zauważalny był nacisk na modę i zmniejszenie udziału linii "basic" w kolekcji.

W licznych już opracowaniach na ten temat wyczytałam, że rebranding jest próbą przesunięcia się CUBUSA o piętro wyżej na piramidzie marek odzieżowych. Czy aby na pewno dotyczy to również rynku polskiego? W Polsce CUBUS nie jest zapewne gorzej postrzegany niż H&M, zwłaszcza że jest obecny na rynku od 1996 roku. W tym samym roku otworzył sklepy w Łotwie, a dopiero w 2001 w Niemczech. Ciekawostką jest to, że do Szwecji CUBUS wszedł dopiero w 2004 roku. Przypomina to późne wejście marki ZARA do Włoch ze względu na United colors of Benneton. Dopiero w 2001 otwarto pierwszy sklep we Florencji, przy czym w Polsce już w 1999.

cubus www

A tak przy okazji, CUBUS bardzo często obniża, na jakiś czas, ceny wybranych towarów nie ogłaszając tego np. we wrześniu nowe płaszcze z 349,9zł były przecenione na 299,9zł. Powoduje to tak, jak w przypadku szybkiej rotacji w ZARA, częste odwiedzanie sklepów.

18:02, fashiontheory , branżowo
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5